Kilka tygodni temu Japończycy z Shimano zapowiedzieli wprowadzenie w przyszłym roku nowej wersji systemu dedykowanego rowerom elektrycznym (druga generacja STEPS). Swoje pomysły ma jednak także niemiecki Bosch, który zamierza m.in. zdecydowanie ruszyć na podbój Ameryki. Zwarcie obu koncernów zapowiada się interesująco…

Niemcy mają w tej chwili na rynku e-rowerów mocną, ugruntowaną pozycję. W swojej ojczyźnie są praktycznie hegemonem. Dobrze wypadają także na innych europejskich rynkach. Startując z propozycjami systemów dla e-rowerów w roku 2009, Bosch zapowiadał rychłe wejście również na rynek amerykański. Tak się jednak nie stało. Dlaczego? Przede wszystkim z tego powodu, że popyt na ich eBike Systems okazał się w Europie na tyle duży, iż USA mogli pozostawić na dalszą przyszłość.

Model Performance Line firmy Bosch

Seria Performance Line firmy Bosch

Sytuacja zmieni się jednak już w przyszłym roku. Bosch zapowiedział mocne wejście na amerykański rynek w sierpniu. Modele systemów zostaną dostosowane do wymogów amerykańskiego prawa. Chodzi tutaj m.in. o wymogi dotyczące prędkości.

Niemcom nie będzie jednak łatwo. Szeroką ofensywą na rynku e-rowerów zapowiedzieli bowiem niedawno Japończycy z Shimano. W przyszłym roku wprowadzą drugą generację systemu STEPS (mała autopromocja – informowaliśmy o tym jako pierwsi w polskim internecie). Wydaje się, że pierwsza generacja była swego rodzaju tylko próbą rynku, a teraz Shimano szykuje się do poważnego otwarcia. Ich działania będą mieć od razu – w przeciwieństwie do Boscha – charakter ogólnoświatowy.

Rywalizacja zapowiada się ciekawie. Pod względem technicznym propozycje obu koncernów wypadają dosyć podobnie. Jedno jest pewne. Na konfrontacji niemiecko-japońskiej skorzystają konsumenci. Monopol jednej firmy na dobre by raczej przecież rynkowi nie wyszedł…