Nie rower elektryczny, a samo koło elektryczne – tak w dużym uproszczeniu można opisać nowatorski projekt autorstwa Niko Klanseka, Słoweńca mieszkającego w Nowym Jorku. Pomysł zrobił furorę na stronie crowdfundingowej kickstarter.com. Potrzebne środki, czyli 100 tys. USD, zebrano w dwa dni.

Koncepcja stojąca za projektem FlyKly Smartwheel jest bardzo prosta – z typowego, „dużego” roweru zdejmuje się tylne koło, a na jego miejsce montuje właśnie FlyKly. Całość sprzętu, w tym m.in. wspomagający napęd silnik elektryczny czy moduł GPS, znajduje się już w kole.

Do sterowania systemem używany jest smartfon (Androd, iOS albo Pebble), przy czym wymagana jest obsługa Bluetooth 4.0. Za pomocą smartfona wybrać można następnie siłę e-wspomagania.

FlyKly wyposażony jest również w system odzysku części energii (np. podczas zjazdu z górki). Jak zapewnia twórca, naładowanie akumulatora do pełna zajmuje ok. 2-3 godzin. Maksymalny zasięg elektrycznego wspomagania to 50 km. Ważące 4 kg e-koło pozwala na osiągnięcie prędkości do 25 km/h.

Ceny sprzętu wahają się – zależnie od wersji i rozmiaru – w granicach od 590 do 700 USD (ok. 1770-2100 zł).

Galeria: